Bo wszystkie granice czekają, aż ktoś je przekroczy...
Muzyka
piątek, 5 czerwca 2015
The five nights at freddy's.
Cześć! To ja Zuza i dzisiaj napiszę Wam posta o popularnej horror - grze. Pozdrawiam i bardzo dziękuję 123xz7 za pomysł na posta. (jest to użytkownik z MSP.) Gra nazywa się The five nights at freddy's. Nie przeciągam. Zaczynajmy!
Co się wydarzyło w Freddy Fazbear's pizza?
Restauracja powstała w 1987 roku i założył ją pewien człowiek o imieniu Freddy. Dużo zarabiał, ale po pewnym czasie dochód zaczął spadać. Pomyślał o maskotkach - reprezendantach tej pizzeri. (może coś źle napisałam.) Zatrudnił informatyków i stworzyli najlepszą sztuczną inteligencję. Były to małe robociki w postaci pluszowych zwierzątek. Był to: miś, kurczak, królik, lisek, tygrysek i słonik. Freddy musiał ich jakoś nazwać. Misia nazwał Freddy (swoim imieniem.), kurczaka nazwał Chica, Króliczka nazwał Boonie, tygryska Tiger, słonika Elephant, a liska nazwał Foxy. Dzięki nich Freddy znowu dużo zarabiał. Zatrudnił ochroniarzy, żeby pilnowali tego, aby nikt nie ukradł animatroników. Pewnej nocy kiedy ochroniarz na nocnej zmianiezprawdzał kamerki zauważył, że z pokoju gdzie były chowane wszystkie animatroniki zniknął Foxy, Tiger i Elephant. Bardzo się tym zmartwił, ponieważ animatroniki były warte fortunę. Na drugiej kamerce zobaczył Tiger'a i Elephant'a w korytarzu ze spuszczonymi głowami. Na trzeciej kamerce sprawdził jeszcze raz pokój gdzie były chowane animatroniki. Zauważył, że firanka się rusza. Nagle wyskoczył z niej Foxy. Kamerka przestała działać. Później ochroniarz słyszał jakby ktoś dobijał się do drzwi. To był Foxy. Walił głową w drzwi. Nadeszła 6:00. Nagle dźwięk ucichł. Foxy wrócił na miejsce, a kamerka znowu działała. Nikogo nie było nigdzie oprócz ochroniarza i policji, która chwilę później przyjechała. Ochroniarz dostał ostatnią wypłatę i zwolniono go. Pizzerię zamknięto. Pozostało jedno pytanie.
Co się stało z Elephantem i Tigerem? Tego się chyba nie dowiemy.
Podobało się? To wszystko na dziś. Paa!
Pozdrawiam: Zuza :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz